Vademecum Szczęśliwego Kupującego - Świadomość potrzeb

Płytki gresowe na których nie widać brudu imitacja drewna podłoga w jodełkę

Spotkałam w tym tygodniu klienta doskonałego. Takiego, który doskonale wiedział, czego potrzebuje i wiedział co z tą wiedzą zrobić.

Wybierając płytki, które miały zostać zainstalowane w jego kuchni i jadalni, myślał nie tylko o ich walorach estetycznych czy cenie, ale również o tym, jakim warunkom będą musiały sprostać. A ponieważ ma trójkę małych dzieci, którym zdarza się czymś chlapnąć, odpakował wybraną płytkę, położył na stole i pozwolił przez jeden dzień, aby stanowiła dziecięcą podkładkę pod posiłki.

Nie jest to typowe postępowanie, prawda?

Po połowie dnia „jedzenia z płytki” okazało się, że wybrany model ma fakturę, która zatrzymuje intensywne zabrudzenia, które na nim się znalazły. Doczyszczenie takich plam wymagałoby użycia specjalistycznych środków czyszczących oraz więcej wysiłku – mając tę świadomość, ów klient doskonały postanowił wybrać inną kolekcję, która będzie mniej absorbująca w codziennym użytku.

To spotkanie jest przykładem, jak ważna jest świadomość swoich, konsumenckich potrzeb. Również przy zakupie płytek. Bo dla różnych kupujących są różne idealne płytki. Na inne cechy zwraca uwagę rodzina z trójką małych dzieci, na inne – singiel z kotem, a na jeszcze inne – para, która korzysta z usług pomocy domowej.

Handlowcy z Galerii Wnętrz Doskonałych na pewno pomogą w wybraniu odpowiednich płytek, do konkretnego rozwiązania, tylko trzeba wcześniej zastanowić się, co jest w naszym przypadku najważniejsze.

Jeżeli nie lubimy lub nie chcemy często myć podłogi, nie wybierajmy płytek jednolitych, zapolerowanych na wysoki połysk.

Jeżeli na naszej podłodze będzie pojawiało się dużo brudu – za sprawą zwierząt czy dzieci, unikajmy płytek o wyraźnej strukturze, bo te myje się trudniej, przy silnych zabrudzeniach.

Jeżeli są u nas w domu osoby o obniżonej mobilności – ze względu na choroby czy wiek, zadbajmy o to, by płytki w łazience nie były zbyt gładkie, bo mokrą stopą łatwo się na nich poślizgnąć.

Im więcej informacji otrzyma sprzedawca, tym łatwiej i celniej dobierze produkt najlepszy dla tego jednego rozwiązania. Dlatego nad tym, co jest w naszym przypadku ważne, warto zastanowić się zanim zacznie się oglądać dziesiątki płytek.

 

Monika Gibes

KTO ZA TYM STOI?

Monika Gibes – od niedawna w zespole Max-Fliz, w branży od tak dawna, że woli nie pamiętać. Jej pasją są płytki ceramiczne – zapytana, potrafi o nich opowiadać godzinami, więc czasami lepiej nie pytać. Chomikuje w sobie wiedzę zawodową, którą chłonie przez osmozę – kontakt z każdym fachowcem jest dla niej okazją do dowiedzenia się czegoś nowego. W swojej pracy najbardziej ceni możliwość rozwijania się, dowiadywania się stale czegoś nowego oraz – relacje międzyludzkie.

Prywatnie – aktywistka nieformalnego ruchu działającego na rzecz używania wołacza, matka nastoletniego syna i serwis sprzątająco-karmiący dwóch kocich futer. Humanistka z przekonania i ścisły umysł – z natury. Jedna z współautorek projektu charytatywnego „Macierzyństwo bez lukru”.

Salon roku 2017, gazele biznesu 2017