Viva la Dolce Vita! Relacja z targów iSaloni 2017 w Mediolanie.

Projektowanie wnętrz targi meblarskie w Mediolanie meble ekskluzywne

Podróże dla projektanta, doradcy czy handlowca z branży wnętrzarskiej są ważniejsze niż jakakolwiek wiedza teoretyczna. Być może to truizm, ale z każdej podróży wracamy zawsze bogatsi wewnętrznie. Zwłaszcza jeśli to podróż po najbardziej prestiżowych i najchętniej odwiedzanych targach wzorniczych na świecie.

Mediolan – iSaloni – trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do zapoznania się z najnowszymi tendencjami wnętrzarskimi, które obowiązywać będą w najbliższym czasie. To w naszej branży absolutny „must see” – impreza obowiązkowa – pieczołowicie przygotowywane i z rozmachem realizowane stoiska na mediolańskich targach są bowiem prezentacją trendów w pigułce. Choć w zeszłym roku dało się słyszeć głosy, że targi w Mediolanie rozczarowują, to jednak wciąż przybywa wystawców, którzy poddają się tym samym ocenie profesjonalistów z branży, architektów, projektantów, właścicieli salonów wnętrzarskich, dziennikarzy i krytyków. W 2017 roku stoiska na iSaloni przygotowało ponad 2 000 firm prezentujących swoje sztandarowe dzieła i najświeższe premiery, i nowości produktowe w najrozmaitszych stylach.

Mimo to wróciliśmy z targów w Mediolanie z dojmującym wrażeniem, że zbliżamy się do kresu formy jako idei. Wszystko już było, wszystko zostało już pokazane. Teraz nadszedł czas na dopieszczanie, doprecyzowanie, wysubtelnianie szczegółów i detali. Nadchodzi zmierzch ery minimalizmu. Viva la Dolce Vita!Magnetyzm Formy iSaloni 2017
Wzory z Mediolanu
Fantastyczną rewię designu, spektakl marek i liderów branży wyznaczających trendy i standardy, odwiedziło w tym roku ponad 340 000 gości. Wielu z nich zostało już pierwszego dnia zaskoczonych strajkiem w komunikacji miejskiej – przybyli na miejsce dopiero w połowie dnia, po nieskończenie długich godzinach paraliżu komunikacyjnego.
Ekipa Max-Fliz, dostawszy wcześniej informacje od włoskich producentów, przybyła na miejsce przed czasem i mogła podziwiać niemal wyludnione ekspozycje, chłonąc design bez rozpraszania przez tłum zwiedzających. Gromadzenie doznań estetycznych na użytek codziennej pracy, to cel, który przyświeca każdym targom – Mediolanowi zwłaszcza.

Monstrualna przestrzeń wystawiennicza została w tym roku podzielona na 5 sekcji: 3 z nich meblarskie Classic, Design i nowa strefa luksusu w nowoczesnym wydaniu – xLux, oraz nowe: Euroluce – wystawa oświetlenia i Workplace3.0 z rozwiązaniami dla biur.
W części Classic i Design nieodmiennie królowała elegancja i dopracowane formy – stawiano na modułowość i elastyczność brył oraz zastosowań mebli, by jak najprecyzyjniej produkt mógł być dopasowany do wymagań wnętrza i użytkownika. Tu najnowsze trendy zdecydowanie podążają w kierunku personalizacji wnętrza. xLux natomiast charakteryzowało wyrafinowanie, ale też nieustannie udoskonalana ponadczasowość. Tu pojawiały się wyraziste faktury, śmiałe kształty, zaawansowane technologicznie materiały – chęć do tworzenia rzeczy praktycznych a zarazem pięknych, była tu podkreślona najwyraźniej, a finezja otwierała drzwi niezwykłym inspiracjom. Fotele rozchylane niczym kwiaty, przeźroczyste regały, wiszące łóżka, sterowane sofy z wygodnymi podnóżkami dbały o komfort zwiedzających, zapowiadając swoją obecność także w ich domach.
Sofa Koinor
iSaloni koncentruje się jednak przede wszystkim na produkcie – to on przyciąga uwagę profesjonalistów. Styl, rodzaj tkaniny, kolorystyka, innowacja technologiczna – to wszystko poddawane jest ocenie i krytyce ekspertów. Który model będzie wiodący w tym sezonie? Który zyska przychylność użytkowników, dziennikarzy i architektów? Jaki projektant zostanie doceniony? To niezwykle wyczerpujący tydzień – zarówno dla twórców, producentów jak i zwiedzających. Niezmiernie trudno spośród tysięcy wystawców wybrać marki i modele, które będą odpowiadać preferencjom przyszłych Klientów.

Tegoroczne targi można potraktować jako szeroko rozpostarty wachlarz możliwości, gdzie każdy znajdzie styl lub formę idealną dla siebie. Po 4 dniach spędzonych od rana do wieczora w zatłoczonych halach, można pokusić się o analityczne wnioski. Oto, w skrócie, co przykuło naszą uwagę i będzie rzutowało na cały rynek wnętrzarski przez kolejne lata.
Kolor rządziDzwon
1. Kolor rządzi!
Nie konkretny kolor – kolor jako idea. Biele i szarości zostały zdetronizowane. Kolor stał się tak ważnym elementem strategii niektórych marek, że nawet klasyczne wzory mebli zyskały nową kolorystykę i w ten sposób nabrały nowego wyrazu. W nadchodzącym sezonie obowiązywać będą mocne, intensywne barwy: głęboki turkus, żółć, ceglasta czerwień, pomarańcz, i rzecz jasna, kolor roku Pantone 2017 „Greenery”, który wg Jury symbolizuje nadzieję i bliski kontakt człowieka z naturą. Kolor różowy natomiast, w wielu kombinacjach kolorystycznych, pełnił rolę uniwersalną na tegorocznych targach. Na pierwszy rzut oka widać też inspirację latami 30-tymi i paletą le Corbusiera – kolory ziemi takie jak ochra, siena, zgaszone czerwienie, pudrowy róż i odmiany zieleni to jego ikony.
Jako dodatek niezmiennie króluje złoto.
Wzory z Mediolanu
2. Wzory i dekory!
W tej kategorii można wybierać pomiędzy skrajnościami – geometria rządzi tu na równi z motywami inspirowanymi fauna i florą. Niekiedy wzory te powielane są w tapicerce obiciowej, na blatach stolików kawowych i frontach komód i szaf. Kolosalne liście palmowe, monstery, muszle, egzotyczne kwiaty – również pod postacią wzorów na tkaninach, tapicerkach i nadrukach a także w formie mebli i dekoracji rzeźbiarskich. Do tego motyle, pióra, ptaki, żuczki – cała menażeria tropikalnych krajów. Tak, to zdecydowanie będzie modne.
Dekoracje geometryczne natomiast zdominowały formę mebli, blatów, konstrukcji nóg krzeseł i stołów. Tu oryginalne wielokąty zdecydowanie znów są na fali.

3. Kamień, mosiądz i miedź.
To niby żadna nowość – nasi Klienci już od dawna już o tym wiedzą – kamień z impetem wypiera drewno, które dominowało w dekoracji mebli w ciągu ostatnich lat. Naturalne kamienne blaty, fronty z ultra cienkiego łupka, biało-czarne marmury i modne włoskie terrazzo – wystawcy przedstawiali wiele różnych technik obróbki i łączenia, oferując ogromne możliwości aranżacyjne.
Szczególnym zainteresowaniem jednak cieszył się w Mediolanie mosiądz z jego charakterystyczną patyną oraz wszechobecna miedź – zwłaszcza w dekoracji i oświetleniu.
Tapety z Mediolanu
4. Tapety jak obrazy, dywany jak z baśni.
Widać od jakiegoś czasu, że zarówno tapety jak i dywany, przeżywają swój renesans. We wzornictwie tapet nadszedł czas na naprawdę duże wzory – od wspomnianych motywów egzotycznych roślin po malarskie wariacje na temat klasycznych obrazów. Ta samo ma się rzeźbą dekoracyjną – tyle wersji ‘unowocześnionej’ Venus z Milo nie widziałam nigdy i nigdzie…
Dywany wyszły z ram geometrycznych, regularnych kształtów i przyciągają uwagę swoją malarską kompozycją. Wielokształtne, o nieregularnych krawędziach, raczej średnich rozmiarów i bardzo, bardzo kolorowe – to dywany na 2017 rok.
Fotele z lat 50tych
5. Styl powracający.
Niezmiennie widać zainteresowanie klasycznymi nurtami – inspiracji dostarcza Art Deco, Modern Classic, styl Boho i Etno, ale zdecydowanie najbardziej eksponowany jest powrót form i kształtów z lat 50-tych i 60-tych. To cieszy, bo w tym okresie mid-century było sporo wartościowych elementów, którym nowoczesne technologie pozwalają przeżyć drugą młodość. Widać również nieśmiałe inspiracje subtelnym i minimalistycznym stylem japońskim. Czy ten trend się wzmocni – trudno przewidzieć. Będziemy mu się przyglądać z zainteresowaniem.

6. Ażury i plecionki
Zaciera się granica pomiędzy meblami wypoczynkowymi a meblami kojarzonymi jako ogrodowe na tarasy i balkony. Targi w Mediolanie pokazały, że ażurowe wyplatanki, lekkie huśtawki można z powodzeniem stosować w aranżacji wnętrz. W niektórych meblach wypoczynkowych rattan zastąpiono wyplatanymi paskami naturalnej skóry, zyskując zupełnie nowy, zaskakujący efekt.
Stół z obrotowym środkiem
7. Stoły dla wygodnych
Zaciekawiła nas innowacja, którą wprowadziło co najmniej kilku wiodących producentów mebli. Być może nie można jej do końca nazwać ‘obowiązującym trendem’, ale z pewnością warta jest odnotowania. Roboczo ochrzciliśmy je ‘stołami dla wygodnickich” - to okrągłe stoły do jadalni, o obrotowej części wewnętrznej. To udogodnienie ewidentnie stworzono z myślą o rodzinnych obiadach, gdy potrawy serwowane są właśnie na ruchomym elemencie, którym można sterować bez potrzeby proszenia współbiesiadników o przysłowiowe podanie soli.

Mimo tych 7 filarów stylistycznych, charakterystycznych dla iSaloni 2017, niewiele było wątków zupełnie świeżych. Wrażenie, że z roku na rok coraz trudniej jest jednoznacznie wskazywać dominujące nurty czy wyraźne trendy, nie jest tylko naszym udziałem. Wiele rozmów z architektami i projektantami, którzy przybyli na iSaloni 2017, wskazuje na to, że odczucia związane z małą zmiennością ekspozycji względem lat ubiegłych, jest dla nich zaskoczeniem. W wielu przypadkach dało się odczuć, że ekspozycje są powieleniem pomysłów i idei prezentowanych poprzednio. W przypadku marek, które płyną z głównym nurtem designu nie dziwi to tak bardzo jak w przypadku producentów, którzy chcą być postrzegani jako innowacyjni. A jednak rozpiętość stylów jest imponująca – każdy jest w stanie znaleźć tu coś odpowiadającego jego gustom. To prawdziwa magia i siła tej wystawy.

 

Mediolan oczami naszymi:


Monika Turska

 

Monika Turska - redaktor naczelna Magnetyzmu Formy

Zawodowo grafik i konserwator zabytków architektury. Prywatnie projektantka biżuterii, miłośniczka zapomnianych miejsc, architektury gotyckiej, angielskich ogrodów i dobrego, starego rocka. I kotów. Kotów przede wszystkim.

"W Max-Flizie przeszłam chyba wszystkie szczeble kariery. Zaczynałam od pracy w kasie. Szybko jednak odkryto mój potencjał i przez 2 lata projektowałam łazienki w dziale Wizualizacji w Krakowie. Potem przyszedł czas na rozwinięcie skrzydeł w grafice w dziale marketingu. I tam już zostałam. Moją największą dumą jest stworzenie trendbooka “Magnetyzm Formy”, gdzie prezentowane są nowości aranżacyjne, najnowsze trendy prosto z targów wnętrzarskich, projekty naszych najzdolniejszych architektów oraz modne
inwestycje, którymi możemy się pochwalić w całej Polsce. To wspaniałe uczucie widzieć design wnętrzarski “od kuchni”, patrzeć jak się rozwija, jak postrzegają go nasi Klienci i jak prezentują go nasi doradcy handlowi i projektowi. Wierzę, że najpiękniejsze wnętrza jeszcze wciąż przed nami."

Co zrobiło największe wrażenie pod kątem kompozycji aranżacyjnej?
Nie będę w swoim zdaniu obiektywna – dochodzi tu do głosu moje wykształcenie konserwatora zabytków: zdecydowanie największe wrażenie zrobiło stoisko Paolo Castelli i jego ‘gotyckie sklepienie’ z ekspozycją lamp. To nietypowe rozwiązanie dla komercyjnego, bądź co bądź, wydarzenia jakimi są targi. Paolo Castelli ma w swojej ofercie głównie duże lampy i żyrandole, ale o dziwo, w kształtach bardziej nowoczesnych niż tradycyjnych. Dlatego za nietypową, i wyjątkowo plastyczną, uznaję ich ekspozycję w średniowiecznych proporcjach idealnego gotyckiego trójpodziału.

Top 3: marki, które zachwyciły najbardziej?
Momenti i aranżacja w kwiaty. To idealny przykład wyraźnego trendu na 2017 – Momenti pokryło swoje meble tapicerką w wielobarwne, malarskie kwiaty, które powieliło na blatach stolików kawowych oraz frontach komód, tworząc wnętrze nieprawdopodobnie klimatyczne.

Dialma Brown – tu w zasadzie całe stoisko było jednym wielkim chaosem, ale ta marka po prostu tak ma. Za to poszczególne detale były zachwycające – wieloelementowe ramy luster, ‘zszywane’ z kawałków drewna drzwi do szafy, drewniane żyrandole rodem z westernów – tego klimatu nie da się opisać, ale urzekł mnie swoją nieobliczalnością.

Arte in motion to producent, który szturmem zdobył serce głównie męskiej części publiczności, ale nie tylko – czego jestem żywym dowodem. Stworzył bowiem serię mebli – stolików kawowych i lamp, z użyciem silników, turbin, śmigieł i innych samochodowo-samolotowych elementów. Czy prawdziwych – nie wiem. Ale z pewnością pięknych.

Wydarzenie numer 1?
Zdecydowanie Fiam i licytacja krzeseł Ghost.
Kultowy fotel Ghost obchodził w tym roku 30-sto lecie. Firma, chcąc uczcić rocznicę powstania kamienia milowego swoich kolekcji, zaprosiła 30 największych architektów i projektantów tworzących dla marki Fiam– m. in. Marizię i Leo Dainelli, Xavier Lust, Fabio di Bartolomei, LucidiPevere, do stworzenia mini wersji fotela. Każdy artysta dostał formę fotela i mógł dowolnie go udekorować. Wszystkie dzieła zostały pod koniec targów zlicytowane na aukcji, a zebrane fundusze przekazane na odbudowę miast w regionie Marchi, Lazio i Umbrii które ucierpiały w niedawnym trzęsieniu ziemi.

Największe rozczarowanie?
Trudno mówić o rozczarowaniu, dla mnie świat mediolańskiego designu jest wciąż nowy i zaskakujący. Z takim nastawieniem nic nie może człowieka rozczarować. Chyba, że długie kolejki po bilety w metrze ;)

Materiał nr 1?
Zielone szkło, z którego Edra wykonała zjawiskowy fotel w formie rozchylonego kielicha kwiatu. Dla mnie – hit wystawy. Niszowy, ale zjawiskowy.

Największe odkrycie targów 2017?
Kolekcja mebli wypoczynkowych greckiego producenta Papadatos. Ich miedziano-złota tapicerka sofy Upper  przyciągnęła nas na ich stoisko. Jest połyskliwa, metalizująca, ciepła i absolutnie unikatowa.
Papadatos to rodzinna firma, która od pokoleń zajmuje się tworzeniem wygody, zachwyciła nas prostotą brył i naprawdę celnym doborem tkanin obiciowych. Cieszymy się, że ich sofy niedługo już zagoszczą w naszych salonach.

 

Salon roku 2017, gazele biznesu 2017